Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Cornelia Pieper chce przekonać Polaków

Czy polityk FDP miesza się do kampanii w polskich wyborach prezydenckich?

W ogniu krytyki znalazła się koordynatorka rządu ds. współpracy z Polską i wiceminister spraw zagranicznych Cornelia Pieper (FDP). Na spotkaniu z prasą 21 czerwca Pieper powiedziała, że wynik wyborów prezydenckich w Polsce będzie oznaczać, że „albo Polska zadecyduje o powrocie na polityczne pobocze, albo będzie w dalszym ciągu motorem reform i będzie kroczyć w kierunku strefy euro”.

Pierwsza opcja nawiązywała do ewentualnej wygranej Jarosława Kaczyńskiego (PiS), uchodzącego – podobnie jak jego tragicznie zmarły brat – za eurosceptyka. Druga opcja wiązała się z wygraną centrysty Bronisława Komorowskiego (PO).

Konserwatywny „Frankfurter Allgemeine Zeitung” nazwał poczynania Pieper „niedopuszczalnym wtrącaniem się przez członka niemieckiego rządu w wybory w innym państwie”, podkreślając, że „Polacy nie potrzebują żadnego wsparcia wyborczego, które w gruncie rzeczy jest groźbą i może wywołać skutek przeciwny od zamierzonego”.

Podobne głosy dotarły z ław parlamentarnej opozycji. Szefowa frakcji Zielonych w Bundestagu Renate Künast domaga się nawet dymisji Pieper, która jej zdaniem wyrządziła niemieckiej dyplomacji niepowetowane straty.

Tymczasem Federalne Ministerstwo Spraw Zagranicznych oznajmiło, że wypowiedź koordynatorki nie miała charakteru oficjalnego i nie powinna być cytowana przez media. Sama Pieper uważa, że to „nieporozumienie”. Goszcząc na otwarciu XIV Forum Polsko-Niemieckiego w Warszawie koordynatorka przyznała, że „szczera rozmowa między przyjaciółmi nie oznacza jeszcze mieszania się w sprawy wewnętrzne innego kraju, a tym bardziej nie oznacza kurateli”. Przy okazji zapowiedziała, że polski dyplomata Wojciech Pomianowski (do tej pory radca-minister i kierownik wydziału politycznego w Ambasadzie RP w Berlinie) od sierpnia przejmie rolę doradcy w jej biurze. Decyzję tę argumentowała wolą usytuowania stosunków polsko-niemieckich na poziomie stosunków między Berlinem a Paryżem. Pomianowski oświadczył z kolei, że zamierza funkcjonować jak „polskie okulary“, przez które patrzy koordynatorka ds. współpracy z Polską. (Kad)